12# broken mirror

Kiedy sprzątam lub robię przemeblowanie, wszystkie większe rzeczy, które przekładam, lądują na łóżku, żeby były w jednym miejscu, a nie walały się w różnych po podłodze... Tak było też pewnego razu z lustrem. Tyle, że chcąc zetrzeć kurz z półki nad łóżkiem... wlazłam kolanem w szkło.
Połamane części posłużyły już tylko do sesji. Czeka na następne pomysły w pudle na szafie.
*
scrap: 3 października 2008r.
foto: 4 marca 2006r.
*
czerwony brystol w bazie, papier żółty jakiś i trochę papieru, który użyłam w zamku Gizmowym, tasiemki, tusze, stemple, tusz czarny (taki płynny, co jak farba na scrapie wygląda, nie pamiętam jak taki się nazywa...), jakieś metalowe śmiecie, koraliki, guzik, zszywka się przyplątała, magic, darte i szarpane było przez pilniczek szklany i pineskę, do tego przypalane zapalniczką.
*

*
Zastanawiałam się, jaki mam zrobić napis... Dwa tytuły się ze sobą biły: "barwy bolą" lub "broken mirror"...
Napis zrobiony magiciem, normalnie niezauważalny. I o to chodziło, bo w tej pracy nie ważne są słowa.

*

*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger