a tam...



Potrzebuję czasem ciszy, spokoju, kubka gorącej herbaty i brzydkiej pogody.

Rano przywitało mnie okropne, niechciane słońce...

Doczekałam się mgły...
Uwielbiam ją.

Mogę lubić ten dźwig? Dla mnie mógłby zostać już na stałe. Wtopił się w mój widok z okna.


Na dodatek Amorphis - dziś wpadli mi w ucho. Zagoszczą na dłużej.

Nie wiem, jak mogłam siedzieć na poprzednim blogu bez muzyki...

2 komentarze:

  1. Drycha ja ciebie lowe normalnie-JAK A MUZA podoba mi się.A ja wzrokowcem jestem i podoba mi się to na co patrze słuchając ;) super blog.A jakieś candy musisz zorganizować, bo wlazłam i upolowałam 222 :)) buhahha pozdrawiam Anita

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe Drycha ja sie tez wlasnie nad tym zastanawiam - jak ja tak moglam buahahaha :D
    swietny kawalek :D w sumie to masz do nich nosa jak nic - ten Lipali dalej za mna chodzi hehehe;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger