rok - album

Pamiętacie??
Kiedyś - bodajże na początku listopada -pokazywałam okładkę albumu... Że niby ja i M już rok ze sobą jesteśmy. W tym momencie album jest nadal nieskończony, brakuje jeszcze trochę... Ale to, co mam pokazać - zostało skończone, więc nie mam na co czekać.

Album siedzi sobie w filcowo-kartonowym pudełku 19x9cm. Zszyte i pokryte migoczącym pyłkiem i bordowym brokatem. Filc grafitowy, czarny, brystol bordowy.

Nie licząc okładek, album ma 26stron i 10tagów wewnątrz nich.
Wymiar stron to 15x8cm.
Tagi mają szerokość 6,5cm, długość do 15cm.
Brzegi stron są postarzone.
Każda strona oraz tagi zostały wystemplowane, potuszowane z brzegów, pokryte błyszczącym pyłkiem i polakierowane. Niektóre strony ozdobiłam sypkim brokatem.
Do ozdabiania użyłam papierów kolorowych,kalki, srebrnego długopisu, magica, tuszów pigmentowych, cyrkoni, lakieru do paznokci, kleju w długopisie, brokat w kleju, wydparywałam niektóre elementy.
Bardzo very możliwe, że strony zostaną gęściej zapisane różnymi tekstami;)
Na okładce: drucik, sprężynka od długopisu, element kolczyka, koralik, przypalanie zdjęć + niektóre wcześniej wymienione rzeczy...

Okładki: przednia (pokazywana wcześniej) oraz tyłeczek.
Kółka spinające album zostały potraktowane czerwonym i czarnym lakierem.
Gdy skończę cały album, prawdopodobnie poprzywiązuje do nich wstążki, przywieszki...
Zdjęcie z okładek to część mojego UnderFootProject - zapraszam do tagów po prawej stronie.
Wybrane detale:

Tagów nie pokazuję ;)
Niektóre rzeczy pozamazywałam, a co ;)





Zdjęcia mi nie powychodziły za bardzo, ale mam nadzieję, że nie popsułam nimi efektu...
Chyba o niczym nie zapomniałam... to by było na tyle...

edit: album zaczęłam robić w listopadzie :)

18 komentarzy:

  1. a gdzie gołe zdjecia ??? :D pewno na tych tagach co nie pokazujesz :> wyszło bardzo sryszkowo super. Bardzo mi sie podobaja (chyba bo dopsz nei widze) zdjecia z takiej sesji co Macko jest bez koszulki i robi grozna mine i tam tez taka mroczna dryszka tez jest :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo niezły klimacik:) Mnóstwo zdjęć, mnóstwo wspomnień, mnóstwo emocji... To, że nie był robiony w tydzień, tylko prawie rok jak piszesz, daje mu tego właśnie dodatkowego smaku:) Miał czas, żeby dojrzeć:)
    Poza tym super mnóstwo elementów, które fajnie potrafisz wykorzystać i wkomponować w całość.
    Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacja! okładka to niezły wypas!!! mroczny, drychowaty albumik stworzyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie jest - mrocznie po Drychowemu (hura!), z klimatem, urokliwie, magicznie troszkę - jak ja lubię takie klimaty, oj lubię - zdjecia niektóre to za gardło łapią ;P Jak dla mnie - bomba! zmacałabym chętnie na żywca.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Dryszkien...piękny jest.Zmacam z rozkoszą. Na razie obejrzałam każdy detal- na ile mi pozwoliły te małe zdjęcia i moja kurza ślepota :P

    OdpowiedzUsuń
  6. o Ty babo jedna! czemu Ty taka zdolna jesteś??? no czemu??? :)
    genialne wykonanie i pomysł!
    i w ogóle wszystko genialne :D
    najlepszego na Nowy Rok ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny! :) Pomazany, podarty, przypalony, postemplowany (i wszystko inne) wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ło matko, ile to cudo zawiera w sobie treści... Podziwiam, że robisz taki wielki album ( w sensie że aż tyle stron ma ). Ja ze swoim słomianym zapałem pewnie odpadłabym gdzieś w połowie o_O

    Jest bardzo po Dryszkowemu i to bardzo dobrze bo to znaczy że zajebiście wyszło ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny albumik - taki bardzo Dryszkowy :))))
    okładka cudna, zresztą tak jak zawortość. Fajne fotki i kompozycja a poza tym niesamowita pamiątka :))

    OdpowiedzUsuń
  10. witam Cie moja droga, dawno mnie u Ciebie nie bylo, ale przez poltora miesiaca nie mialam internetu. Przyszlam i od razu padlam. Maz wode przyniosl, wypieki u mnie zobaczyl i zkwitowal, co znowu artystyczne "wniebowziecie", no coz zna mnie juz chlopaczyna, "Drysze" tez zna. Po francusku ch czyta sie jak sz;
    Chcialabym jakos ladnie Ci napisac, te wszystkie tabuny emocji, co we mnie wstapily, po obejrzeniu, ale nie sprostam.
    Powiem tylko, ze serducho bije mi bardzo mocno.......
    A zdradzisz jak robisz deszczyk na stronkach ???

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękny album! też chciałabym taki mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mnie zatkało! WOW! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  13. lo matko ...
    masa emocji ... to wykonanie, takie Twoje ...
    wiesz co? chyba mi sie w nocy bedzie snil, albo odwrotnie spac chyba nie da - swietny jest !!!! jestem zachwycona ...
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamiast wyspać się przed jutrzejszym balem ja się tu gapię na Twój album, ale naprawdę warto, jest niesamowity, mnóstwo pracy i uczuć w niego włożyłaś, a on to odwzajemnia, bomba i te wszystkie detale, cudo!!! dużo by pisać, a wypadałoby nie mieć podkrążonych oczu bo raz w roku taki bal...

    OdpowiedzUsuń
  15. o_O

    pojechałaś po bandzie...

    Zajebioza album!

    :*:*:*


    Szczęśliwego Nowego twórczego Roku! :*:**

    OdpowiedzUsuń
  16. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Rewelacyjny klimat!!!!

    Czy coś więcej muszę dodawać?

    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Tagi

mixedmedia (205) scrapbooking (151) kartki (119) NaStrychu (96) kolaż (90) journal (86) 3rd Eye (82) tutorials (82) dark (76) biżu (71) fotografia (69) Scraps of Darkness (68) notesy (68) lalki (32) lo (31) muzyka (29) albumy (28) tagi (27) o produktach (22) altered (20) xmas (20) halloween (18) (anty)ramki i lustra (12) warsztaty (12) zakładki (12) dolls (9) Kuretake (8) review (8) home (7) ślub (7) artykuł (6) magnesy (6) pudełka (6) steampunk (6) mini (5) recycle (5) monster high (4) vintage (4) chrzest (3) komunia (3) pop-up (3) ramka (3) shadowbox (2) zaproszenia (2) quilling (1)
Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger