aparatovo, skanerovo


Rozmowy z dziewczynami w Dziupli zainspirowały mnie do obfocenia tych wstrętnych paszczaków...
A tu już co innego...
Opcja z "fotografowaniem" skanerem. Się bawiłam dziś. No... ;p
edit: więc... chodzi o to, że zdjęcia się nie strzela aparatem, tylko skanuje :P Rozsypałam cekiny na skanerze i zrobiłam minę ;p A łapa nie wstanuje nic, tylko opiera sie o szybkę ;p
zapraszam TU do oglądania skanpwanych prac na portalu digart.pl (nie moje;p)

10 komentarzy:

  1. oooo!!! jaki kot piekny! podobny do moejgo Migotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dołączam się- kocisko cudne ! a ten paluch na tym skan-zdjęciu to co pokazuje :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój kot jest przepiekny, hipnotyzuje :)) a to ostatnie coś (coś bo nie wiem co to znaczy fotografowanie skanerem;) bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. u u jaki piekny koci pysio :D psią mordeczke juz poznałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. kocio jest cudne, pięknie umaszczony, ummm

    OdpowiedzUsuń
  6. Drychyś.. nie wiem co mam komentować tyle się u Ciebie dzieje kobieto o_O

    Twórczy potworze Ty :P


    Zdjęcie przepięęęękne!!!

    :*:**

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne tipsy psiowatego paszczaka ! !

    OdpowiedzUsuń
  8. pyszczaki boskie!!!!! a bombelki skanerowe ciekawe :) pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger