oskar

bo Oskar kojarzy mi się ze smutkiem.
chyba odkąd czytam Schmitta.

dół mi wyszedł okropnie, ale już zmian nie będzie.
i tak go lubię.
główka mu sie rusza do przodu i tyłu, ~28,5cm
i kudły miały być szare, ale nie mam tego koloru czesanki...

po kliknięciu w detale - otwiera się dużo większe zdjęcie.

6 komentarzy:

  1. zwariowałaś no zwariowałas :D
    a powiedz mniejszymi literkami się nie da pisać?
    ciotka Filka slepa :P
    przynies jutro :*

    OdpowiedzUsuń
  2. matura? jeszcze żyję... jutro ustny ang

    Filemon - da sięęęę mniejszymi :D chcesz? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. i bardzo dobrze, że nie maiałaś szarej czesanki! jest bardzo fajny kolorystycznie.
    mój Konstanty będzie miał podobną paziową czapeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny - smutek ma wypisany na twarzy, ale bardzo mu z nim dobrze - podziwiam twoje wytwory - megakreatywne:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger