my own little universe

Przyznam się, że temat konkursu na Craftowie bardzo przypadł mi do gustu. :)

inne konkursowe prace oraz możliwość głosowania na mnie ;) tu: LINK

Gryzłam się, czy zostawić w tej blogowej notce same zdjęcia i link, czy napisać co mi leżało na wątrobie...
Raz może (Wam) nie zaszkodzi... Chętnych do poczytania filozofowań sennej nocnej Dryszki, lub ciekawych użytych materiałów i technik - zapraszam niżej.




Oczywiście - jak w każdej mojej pracy - plany a efekt końcowy to dwie różne bajki...
Początkowo w centrum scrapa miało być okno. Z łukowatą górą, poszarpanymi firanami, obdrapanymi ścianami z trybikowymi mechanizmami, za oknem fotografia nieba. Napis miał głosić, że niebo nie dla każdego jest dostępne.

Części budzika zamieniły się w zarys czaszki, z fotografii nieba zostały strzępki - same przepalone i pokryte mediami plamy.

Co użyłam do tego scrapa?
budziki (od trybików, przez wskazówki, naciski, sprężyna i wiele innych elementów), ćwieki, nić metaliczna, cyrkonie, bulion, złoty embossing, łańcuszek choinkowy, atrament, tusze disstress, tusze alkoholowe, crackle paint, lakiery: matowy i błyszczący, lakier do paznokci, drucik miedziany, holograficzne plastry miodu, srebrny motyl jest wyrwany z pierścionka za całe 2zł ;), kółeczko z cyrkla - to które przyciska wkład :), żarówka, zapięcie, zamek błyskawiczny, częśc klipsa, łańcuszek metalowy z kóleczek, magic, częś spinki do włosów, gumki z falbankami, kropki akrylowe, element do biżuterii, stłuczone lustro (które połamałam jeszcze bardziej. swoja drogą raz prawie usiadłam na jednym z odłamków... brawa dla Dryszki), część bransoletki (lub naszyjnika, nie pamiętam...), brokat, farby akrylowe. ramka scrapa to kółeczka do ozdabiania paznokci (pokropkowane później magiciem), papierowy kwiatek, siateczka z jakiegoś tworzywa (lub po prostu plastiku...), sprężynka od długopisu, kawałek materiału
wykorzystałam też pozostałości po maskach TimaHoltza. o czym mówię? gdy odklejamy nowe maski od folii zostają drobniejsze elementy (tu np. przy kwiatku)
(całe pozostałe po maskach tło też odkleiłam od folii, zamierzam używać go jako szablon, ale o tym kiedy indziej...)

Bawiłam się nagrzewnicą - ba! - przytopiłam gumki falbankowe, zdjęcie, czesankę, jajeczko (okrążone bulionem)- zmieniło kolor z bordo na bóg-wie-co :), siatkę, łańcuszek choinkowy...
uwielbiam efekt jaki uzyskuje sie podczas nagrzewania magica. klej zaczyna nabierać pęcherzyków, pęka i zastyga w ciekawych poszarpanych kształtach :) nagrzałam w ten sposób juz wiele kropek ;)
równie dobrze bawiłam się podczas nagrzewania magica wymieszanego z pudrem do embossu.

Do napisu podchodziłam parę razy.
Jako, że miałam kupić literki już wiele razy - a znajdywałam rzeczy "potrzebniejsze" ;) - literek nie posiadam. prócz epoksydowych naklejek-kółeczek...
na wycinanie tak małych liter już raz się zabierałam - i ten jeden raz wystarczy.
gazetowe odpadły. nie pasowały mi.
stanęło na mieszance 3d z brokatu, kleju, złotego pudru do embossingu i złotego długopisu. Jaśniejszy odcień złota jest w środku liter...

coś o detalach....:
smugi na profilu twarzy to atrament znajdujący się między kolejnymi warstwami lakieru.
drapałam szpilką i wycierałam papierem ściernym.

Nie wiem czemu tak to wszystko wypisałam...
Często mam na to ochotę, ale nie chcę Was zanudzać ;) Więc pozostawiam sobie te wszystkie smaczki i informacje dla siebie :)

16 komentarzy:

  1. Ty pisz tak częściej, może w końcu poznam tajemnice twoich cudów i sama tak będę umiała :P

    No to mnie po prostu powaliło. Bo to taki właśnie grunge, jakim go sobie wyobrażam. Dokładnie taki.

    Skojarzyło mi się to twoje z którąś okładką płyty Myslovitz. Chyba Happiness is Easy, ale nie jestem pewna ^^

    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech.. mogę już gratulować wygranej :D
    jesteś rewelecyjna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotarłam do końca notki i jestem pod ogromnym wrażeniem!! Ile czasu Ty robisz tego typu prace?? Tyle elementów... niektórych nawet po przeczytaniu opisu nie mogę się dopatrzeć ;) Cudo
    !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chocbym nie wiem jak się starała tylu rzeczy nie jestem w stanie umieścić na scrapie :) podziwiam te umiejętność i jeszcze żeby to tak świetnie zagrało ze sobą..ukłon. Podoba mi sie bardzo ta punkowa pani :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I jak tu teraz, my, maluczcy, mamy konkurować z TAKĄ pracą ? No jak ?

    To było pytanie retoryczne. Bo nijak szans nie mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czesto ogladajac Twoje prace zastanawiam sie jak bedzie wygladalo to, co stworzysz za 5 czy 10 lat. W jaka strone to ewoluuje? Pokrecone na maxa! Podoba mi sie :)

    ps. mnie tez pokrecilo ostatnimi dniami.. to chyba ten upal :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Juunka :*
    Fil :*
    Rybiooka - nie mów hop!! :P
    Zielona :*
    Gulka :*
    Mea nie marudź ;)
    blue.crayon - widziałam, widziałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajebiszcza praca!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale sie narobiłaś babo!!!
    super

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem cholera pod wrażeniem!jestem pewna,że na żywo jest jeszcze lepszy! boska praca!

    OdpowiedzUsuń
  11. Już nielicze który raz zaliczam podłogę przy oglądaniu tego bloga :P
    napewno jeszcze nieraz zalicze(ała)
    Praca jest...Boska? raczej nie da sie opisać jaka ona jest, bynajmniej ja nie umiem XD

    OdpowiedzUsuń
  12. sweetie.. you do gorgeous work!!

    OdpowiedzUsuń
  13. zapraszam do zabawy w "spowiedź"
    więcej na mim blogu:D

    OdpowiedzUsuń
  14. zapraszam do zabawy w "spowiedź"
    więcej na mim blogu:D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger