Lady Lulu (masa zdjęć)

Więc... L.L. miała być wyśnioną Pedra, ha, wszyscy widzą - te lalki są z zupełnie innych bajek.
Początkowo jeszcze było ok, ale jak to u mnie często bywa: wizja sie zmieniła itd... A to obejrzałam Vanity Fair, a to pooglądałam masę stronek z modą wiktoriańską itd..
Myślałam nad zmianą imienia, bo karykaturalne Lady Lulu nie pasuje :) Kazdy z elementów kreacji wyśnionej Pedra jest inny. Możliwe, że niebawem wyedytuję tytuł tego posta :)

Lalka ma 26-27cm z fryzurą.
Jak już wspominałam we wczorajszej zapowiedzi... części ulepiłam z fimo. Reszta to koronka, materiał, farby akrylowe, lakier, cyrkonie, koraliki, nitka srebrna, czesanka, tasiemka, sznurek...

Tworzyłam ją od wakacji :) Po trochu.

Uwaga: lalka sama nie stoi, pomaga jej słoiczek z kwiatkami do scrapbookingu ;p


I tutaj muszę wspomnieć o jej połamanych palcach :(
Nie wiem co się stało z fimo, z którego lepiłam dłonie... Było jakby bardziej kruche ale myślałam, że po utwardzeniu będzie ok...
Wyszło nie bardzo ok... Ze 3 razy je później kleiłam, niestety dwóch paluszków nie znalazłam... Kiedyś się zajmę jej dłońmi. Na razie zostaje tak jak widać.


Fryzura była na początku wyzwaniem. Nie mogłam się zdecydować, co jej wymyślić na głowie :) ale poszłam na żywioł.
Czesanka, minimalne filcowanie... i trochę nici to ozdobienia i wymodelowania. Lakier do włosów też się przydał :)

Na koniec niezbyt efektowne gicołki z pantalonami ;)

W sumie sama jestem ciekawa ile ta lalka zajeła mi czasu... Te wszystkie falbanki, tiurniura, gorset , bluzka, wielowarstowe rękawy... Wszystko szyłam ręcznie :)
*


inne zdjęcia znajdziecie tu: link1, link2, link3, link4, link5

29 komentarzy:

  1. niesamowita!!! fryzura zarąbista :) a kieca po prostu bomba (taka nawet o kimono zachaczająca).

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak....jest przepiękna, rozpłynęłam się...rozpłynęłam i tyle.... udała ci się bardzo, pal licho ile czasu ją robiłaś, warto było....

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowita.........

    Bardzo piękna, bez względu na to ile czasu jej poświęciłaś, warto było, jest fenomenalna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dryszka - Cudna jest, od palcy stop, po czubek wlosa.
    O Bosz, ile pracy. Fryzura sie zachwycilam bardzo... kazdym szczegolikiem zachwycilam sie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  5. Dryszka ale czad!!!!

    Ta fryzura, te koronki....
    Dech zapiera....

    OdpowiedzUsuń
  6. Drysz - a może zostaw rękę taką jak jest ...ona mi pasuje na taką co dopiero co komuś rękę swoją oddała...i poślubnie właśnie tak wyszło ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Drysz jesteś naprawdę niesamowita! Cudowna ta lalka. Twarz, makijaż, włosy - niesamowita praca. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. nezła ta lala :) :)
    przyznam że najbardziej zafascynowała mnie jej fryzura - jest fantastyczna!!! Reszta też jest świetna, suknia, makijaż, dodatki....- jestem pod wrażeniem!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej lubię Twoje prace w jasnych kolorach. W prawie wszystkich jest mroczność, ale właśnie w jasnych pracach ta mroczność jest szczególnie fascynująca, taka zagadkowa, jakby ukryta. I tu ta biel, koronki, kryształki a mimo to mroczność zatrzymały mnie na dłużej przy "laluni". Zjawiskowa!

    OdpowiedzUsuń
  10. O! I przeczytałam, co napisała Cynka. Też mi taka dłoń pasuje do reszty. Jeszcze bardziej tajemnicza, mroczna i sprzed wieków.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też jestem za tym abyś nie ruszała tej ręki- jest dobrze.
    Fryzura wyszła odjazdowo, no brak mi słów.

    Laska na lalkarstwo- kurcze pokręć się koło jakiejś pracowni przy teatrze lalek !!mówię serio !znaczy piszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jest NIESAMOWITA!!!! Jak ją zobaczyłam to ciarki mi przeszły. Kurcze, słów mi zabrakło i nie wiem co napisać. Pogapię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lalka jest wspaniała! To niesamowite jak dajesz swoim lalkom osobowość... Ciekawe czy Pedro i Lady Lulu będą mieli szczęśliwe zakończenie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Dałaś czadu, lalka odpicowana, ogromnie mi się podoba, zwłaszcza jej fryzura, minę ma ciut przygnębiająca, ale rozumiem, że tak miało być ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. dopracowana na maksa, w sumie fajnie,że jest biała-jej mina w połączeniu z czernią to by była chyba przesada jak dla moich kubków smakowych'
    a tak jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  16. jest piękna, połamane paluchy świetnie oddają charakter chwili

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudna - ale czemu taka smutna? Toż wygląda jak królowa, cieszyć się powinna ;-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Lalka wyszla fajowa,suknia bajkowa,faktycznie taka wiktorianska,ale fryzura to taki "Antoinette" styl.
    Great job!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zupełnie nie z tego świata...!!!
    Najpiękniejsza na pierwszym zdjęciu z blokowiskiem w tle ,taka nierealna.
    Cudowna, zauroczyła mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Urzekająca. Ma odcień cery, do którego wytrwale dąże...

    OdpowiedzUsuń
  21. fryzura jest pierwsza klasa!!:D
    całe zlożenie jest śliczne - taka biała dama z klasą:)

    OdpowiedzUsuń
  22. powstał chyba nowy kolor: chorobliwa biel dryszki :):):)
    i starszno i piękno
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  23. twoje lalki są niesamowite .........

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie ciekawe laleczki tworzysz! Ta wygląda zupełnie jak moja sąsiadka. *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  25. boska!!! jeszcze czegos takiego nie widzialam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Obejrzałam wszystkie lalki. Kobieto, ależ masz talent:) A raczej całą masę talentów:) Fantazję, styl, pomysły... Czuję się wręcz powalona na kolana Twoim blogiem:) Będę zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger