Bry.

Bry.
Stwierdziłam, że za bardzo Was lubię, żeby czekać do następnego gotowego wytworu ;)
W zasadzie powoli mi to idzie. Uwierzycie, że w święta nie zrobiłam żadnego zdjęcia? Ja bardziej nie rozumiem tego zjawiska niż bym miała czuć za nie wstyd.

Jakiś czas temu nabyłam masę drewnianą. Masakryczna masa. W Twitterze już wspominałam... Ona nie lubi mnie, ja jej. Muszę sie nauczyć jak to ścierwo funkcjonuje...

Z poświątecznych wydarzeń... kupiłam sobie wymarzonego i wyczekanego Olympusa Mju Tough 8000 :D Czyli pancerny aparat :} Do 10m pod wodę, do rzucania z 2m, na mróz... Choć rzucać nie próbowałam i nie zamierzam. Gdybym miała go w Chorwacji... *.*

...ale nie pisałabym o moim Mju ot tak :)

Postanowiłam w roku 2010 ustrzelić jedno zdjęcie każdego dnia :) Już przygotowałam album :) Właściwie zszyłam... Na pewno nie tak samo jak Wolfann (bo mi nie chciało się szukać instrukcji w internecie...) ale trzyma się :))
Tymczasem... wracam do realnego życia po Świętach... zaraz do pracy.

11 komentarzy:

  1. te w trakcie są często ciekawsze niż gotowe:) przyjemnie im się robi zdjęcia:D
    ja teraz wcale nie mam czasu na lalki:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Drysia zszycia boskie, ja gdzieś mam instrukcje i się zamierzam.....
    Takie albumy/książki/notesy BAJKA
    Ja ostatnio z masy konika na biegunach zrobiłam.
    Aparat niepozorny ale to już wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdyby cokolwiek sie znała na masie tudzież aparacie to bym się powymądrzała :P. Lala jak zwykle mnie bardzo zaintrygowała...z innej beczki oglądałaś "9"? takie animowane lalki? no boskie-już jestem ciekawa jaką wersje tych lalek ty bys stworzyła :P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Drysz, super aparat ! gdzie ja moge sie nauczyc foty robic jak twoje na tym drugim blogu?

    A co do masy to ja tylko i wylacznie FIMO PUPPEN POLYMER CLAY i do pieca. Przewaznie wybieram kolor Natural ale tez mieszam kolory czasem. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny album
    czy bedzie mnie kiedyś stać na taką prostotę ??? :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja wytrwałości życzę coby te 365 zdjęć było!!!

    a ten "tył" jest wielce intrygujący!

    OdpowiedzUsuń
  7. j.str. - nie powiedziałabym, ze ciekawsze. ale ciekawa jest sama wiedza co one tam mają w bebechach :d dlatego robię zdjęcia :)

    An - no ba, że oglądałam! przecie pisałam o "9" nawet na craftowie przy okazji lalek szmacianych :)

    Nesca - wiem, że fimo jest fajne... ale płacić 7zł za małą kosteczkę albo 55 za pół kg? dlatego szukam innych tańszych fajnych mas. poza tym dobrze wiedzieć co jak się zachowuje :) no i mam :F

    Oliwka - prostota może teraz jest - jeśli chodzi o zalążek albumu - ale po wklejeniu wszystkiego i ozdobieniu? ahahaha :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe cacko :)
    Czekam na zdjęcia.
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, wiem, drogie to to... ja tez cierpie z tego powodu... Wyprobowalam rozne modeliny i fimo jest najlepsze dla mnie. Moze kiedys bedzie tansze... Dobry trick to zbudowac szkielet z drutu, owinac grubo tasma malarska ( papierowa) a potem grubo folia do pieczenia. Wszystko po to zeby oczywiscie bylo na mocnym szkielecie ale tez zeby oszczedzic fimo, klasc cienka warstwe. Niektorzy uzywaja Apoxy na szkielet a potem fimo.
    No nic, pozdro !

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj w Nowym Roku!

    Wszystkiego dobrego Ci życzę oraz Twoim bliskim, niech ten rok będzie lepszy od poprzedniego:*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger