kompot, makowiec...

Mój skromny wkład w przedświąteczną akcję :) Więcej na Craftowie, tymczasem pokazuję moje prace:



*
Notes wkręcił się w bożonarodzeniowy zryw przypadkowo ale tylko spójrzcie ile ma z makowcem wspólnego ;)
Wszystko sama rysowałam i kropkowałam... czarny cienkopis, biały flamaster i dwie farbki 3d. Ile czasu?- Nawet nie chcę wiedzieć! :)

*

7 komentarzy:

  1. pyszności, ale mak to chyba przedawkowałaś, że chciało ci się tak kropkować;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne wydanie kompotu :)
    Tego "na żywo" nie znoszę, ale Twój wyszedł baaaaardzo smakowity ;)
    Makowiec śliczny i zapewne bardzo pracochłonny, ale za to nie trzeba wydłubywać maku z ząbków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no no obiektyw macro to widze ze masz niesamowity:) kompot bardzo fajny;d

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no właśnie mam zwykły obiektyw z kita od olympusa e510...

    OdpowiedzUsuń
  5. zamarłam z wrażenia ..............

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger