Bibi

Bibi jest obdrapana, poczochrana i bez jednego ucha... Niczym Van Gogh!
Dostała rolę mojego identyfikatora na III Ogólnopolskim Zlocie Scrapbookingu, który odbył się miesiąc temu...

Obdrapania i brak ucha to zasługa Zlotu :P Poczochranie też.

Powstała z Fimo Puppen, czesanki, farb akrylowych i bliżej nieokreślonych tkanin.


Niezła z niej pokraka. :)
Chciałam zrobić lalkę toporną, wstrętną, moją pierwsza bez stawów w kolanach i łokciach...
...i zrobiłam.

W pierwotnej wersji miała mieć imię na "S"...
Swoje imię zawdzięcza bohaterce książki Kathe Koja "Skóra".
Tamta Bibi miała małe ostre ząbki. nie wiem, czy kły mojej Bibi są małe ale... ;)



Na koniec zdjęcie (jeszcze) z drugim uchem ;)

:edit:
I jeszcze jedno zdjęcie!! Skradzione z bloga Kamili:

15 komentarzy:

  1. Ej to ostatnie zdjęcie łał o_O genialne!upiornie wyszło, ale cienie i kolory elegancko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uroczo mrocznie dryszkowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest paskudno-sympatyczna :D
    Ostatnie foto boskie, swoją drogą nie lubię być straszona :P

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurde, nie wiem co powidzieć... ostatnie zdjęcie to niegrzecznym dzieciom przed snem pokazywać:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. mroczne nie ma co! Diablica z niej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojaa.. ona jest boska! Chyba ją jak narazie najbardziej lubię z Twoich lalkowych tworów :)

    Poza tym przez oglądanie Twoich lalek coraz bardziej kusi mnie wzięcie do łapek jakiegoś lepiszcza... ale boję się, że wyjdzie mi masakryczna pokraka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowna!!!!!!!!!!
    az strach pomyśleć, jakby sie wyglądało sportretowanym przez Ciebie w lalce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurde, niezły lachon ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no genialny! co tam zwykły banalny identyfikator-toż to dzieło sztuki :P
    z jednym uchem jeszcze fajniejsza :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Bibi jest piękna w swojej szpetocie i upiorności. Aha i całkowicie podzielam chęci Pasiakowej :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger