żurnalowe... /romans

Żurnalowe aktualizacje?
Voila.

Tak (niepozornie) wygląda mój pierwszy żurnal (okładka z tapety od Wolfann, zapięcie na magnes):

Zapełniłam go prawie całego więc powstał drugi. Cieńszy, trochę mniej recyclingowy. A może nie mniej? (Okładka ze spodni Vernon, zapięcie od stanika)

Ma już ze trzy wpisy.
Trzeci mogłam popełnić, bo wreszcie dostałam w swoje łapska nowy dziurkacz.
Mogłam wykonać interpretację "Zielonookiego radio romans" zespołu Variete wg pierwszych założeń.





Wersja, którą wykonałam wcześniej (wg pomysłu nr2) była TUTAJ.

3 komentarze:

  1. no no warstw to on ma i taki apetyczny, wpis marynarski świetny, ona płynie bardzo zaangażowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. superowe! ja zaczynam swój pierwszy jurnal, ten na SP ;) Mam andzieję, że wytrwam i dorobię się tak grubasnego jurnala jak Twój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. utopiłam się w twoich żurnalach ;) Rewelacyjne są ^^

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger