czekając na nowy rok * waiting for new year

Ostatnie dni roku to zazwyczaj czas podsumowań... daruję sobie wybieranie ulubionych prac i wymienianie zdarzeń oraz projektów - równie dobrze mogłabym przejrzeć archiwum bloga :)
The last days of the year is usually the time to summaries... I will not choose favorite works, exchange events and projects - in the same way I could look at blog's archival... :)
*
Thank you for good events this year! :)
Chciałabym podziękować wielu osobom za dobre wydarzenia tego roku :) Karola, Druga Szesnaście, Michelle, Arte Banale, Guriana, Finn, Tusia, wszystkie dziewczyny z Projektu Wędrujących Żurnali i pierwszego "projektu zeszyt", wszystkie osoby, z którymi zamieniłam choć słowo na zlocie Łódzkim czy Ogólnopolskim w Warszawie, DT, które zaprosiły mnie w swoje szeregi, czyli NaStrychu, Scrapujące Polki (dawniej Polki Scrapują) i Scraps of Darkness oraz osoby, które często dają o sobie znać :) Np .Ludożerna (która komentuje chyba każdą notkę?)
Dziękuję!!
Wypisanie wszystkiego z całego 2011r. jest trudne, więc mam nadzieję, że niewymienione osoby mi to wybaczą. :)
*
Jak moje przygotowania na 2012?
Mój Wreck this journal jest już cztery czy pięć razy grubszy niż rok temu!! Nie chciałabym się z wreckiem powtarzac, więc nabyłam (dzięki uprzejmości Maryszy i Asi) "Finish this book". Ma większe strony i jest grubszy od wrecka, więc boję się, co wyrośnie z niego za rok!
Ponadto notatnik (życzcie mi, żebym rozpisywała się bardziej niż w tym roku;) i kalendarz zalterowany przez wspaniałą Arte Banale :) Brakuje mi ściennego ale spokojnie, jest zamówiony... :)
How do I prepare for 2012?
My "Wreck this journal" is four or five times thicker than a year ago! I wouldn't want to repeat "Wreck" so bought "Finish this book." It has more pages and is thicker than "wreck", so I'm afraid of what will grow from it for a year!
Purple notebook (I wish I'll write more than in this year;) and altered calendar by wonderful ArteBanale :) Wall calendar isn't here by now, it's ordered... :)

*
Postanowiłam też o sprzedaży peruki i oczek dla dollfie. W najbliższym czasie nie zdecyduję się na lalkę tego typu ale... od jakiegoś czasu mam fizia na punkcie... lalek z monster high... Szaleństwo! Przy pierwszym natknięciu się na nie pomyślałam - fajne lalki - w takim sensie... wiecie, jak patrzy się np. na te miękkie wykładziny na placach zabaw, jakie teraz robią. "Szkoda, że kiedyś nie było"... ale nic więcej. Później dostały +5 do bajeru, kiedy dowiedziałam się, że mają fajnie ruchome stawy. ..ale nadal były to lalki dla dzieci! Przepadłam po obejrzeniu zdjęć przerobionych lalek - masakra!! Stworzyłam sobie oddzielną tablicę na Pintereście z customami MH. 1: MH są porównywalne rozmiarowo do lalek robionych przeze mnie od podstaw. 2: Lalki mają różne kształty twarzy. 3: W ogóle rzeźba lalki jest ciekawa, szczególnie rozczapierzone dłonie. 4: Halo! To potwory!
Więc... tak... dziwnie się z tym czuję, ale dostałam na Gwiazdkę dwie lalki MH.
Dziś kupiłam brakujące media, pędzelki itd. i wieczorem zabieram się za zmywanie oryginalnego makijażu Frankie, zdejmuję jej wszystkie dodatki i... zabieram się za moją wersję. Ciuszki i akcesoria będę robić sama, więc oryginalne niebawem wystawię an allegro. :)

Also decided to sell wig and eyes for dollfie. In the near future not decide on this type of doll but... I gone mad for... Monster High Dolls!!! Madness! The first sight- nice toys - but nothing more. Then I knew that they have nice moving joints... Wow, but.. hey! still dolls for children! I'm gone after seeing images custom dolls - massacre! I created a separate board on Pinterest of custom MH. 1: MH's size is like size of dolls made by me. 2: The Dolls have different face shapes. 3: In general, sculpture dolls is interesting, especially hands. 4: Hello! They're monsters!
So ... so ... I feel creepy with this, but I got for Christmas two dolls MH.
Today I bought few media, brushes, etc., and in the evening I take the washing of the original Frankie's makeup, take off all her accessories i. .. I'll create my custom doll!!

*
Nie wiem, czy wpadnę na blog przed Nowym Rokiem, więc już teraz życzę Wam wszystkiego najlepszego na rok 2012.! :)
I wish you all the best for 2012.! :)

12 komentarzy:

  1. Wszystkiego Potworzastego, Dryszko!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha! wiedziałam, że te pinterestowe gromadzenie to nie bez powodu!!! powodzenia i czekam na zdjęcia
    "przed" i "po"

    OdpowiedzUsuń
  3. to w takim razie nie mogę się już doczekać wersji custom :)) i już wiem jak dotarłaś do tego zalterowanego kucyka pony :))

    OdpowiedzUsuń
  4. dużo się działo i coś czuję, że w przyszłym roku będzie tego jeszcze więcej ;)
    z niecierpliwością czekam na metamorfozy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam z niecierpliwością na nową wersję laleczki chucky ;P.
    Najlepszego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomyślności i realizacji wszystkich pomysłów w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. noooo.. to mam nadzieje ze Finish okaze sie rownie interesujacy co Wreck :D

    szczesliwego drysz! :)
    xxxx

    OdpowiedzUsuń
  8. Tobie również wiele szczęścia w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oohhh uspokoiłaś mnie... Mogę teraz bez wyrzutów sumienia kupić sobie MH... Jak tylko wrócą do sklepów, bo w Szczecinie chyba od listopada lalek tych brak kompletnie w sklepach!
    Szczęśliwego 2012 :***

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger