sea port * port nad Bałtykiem

W zasadzie nie wiem od czego zacząć opis do tego scrapa... Ze zdjęciem wiąże się pewna historia... To był deszczowy dzień w lipcu 2005roku, wakacje nad Bałtykiem. Bardzo smutny spacer, wszystkie gwarne nadmorskie przybytki jakby były doklejone do mokrego nieba...
...ale nie będę wchodziła w szczegóły, nie chcę przynudzać ani stwarzać dobijającej atmosfery jak to czasem mam w zwyczaju ;)
Zdjęcie zrobiłam swoim pierwszym aparatem, mała małpką i to, że nie bardzo wiedziałam jak robi się zdjęcia, co zrobic z balansem bieli i jak się robi zdjęcie nocą bez tego przeklętego flesza... to wszystko nie przeszkodziło mi, żebym polubiła ten obrazek - kontrast niebieskości i pomarańczowego.
Wszystko wpisało się w #87 paletę The Color Room.
*
In fact, I do not know where to begin a description for this LO ... Photo has some history ... It was a rainy day in July 2005, vacation at the Baltic sea. It was a very sad walk, all bustling seaside shrines if they were glued to the wet sky ...
... but I will not be included a details, I don't want create a gloomy atmosphere as sometimes I have used to;)
Photo I took my first camera and it doesn't quite know how it gets pictures of what to do with white balance and how to make a picture at night without this damned flash ... all this didn't prevent me, I liked this picture - the contrast of blue and orange.
It all fits into # 87 palette The Color Room.

*
*

5 komentarzy:

  1. Świetny scrap! Dla mnie - twój najlepszy :**

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te Twoje wymiętoszone bazy. Klimat fotografii oddałaś idealnie w całym jej ubranku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej czy to moja Łeba?? scrap naprawdę udany

    OdpowiedzUsuń
  4. Tusia :*
    Zyto i Ayeedo - bardzo dziękuję :D
    kwiatosławie - faktycznie Łeba :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger