deamons * demony


Przez parę dni nie mogłam się doczekać, by pokazać Wam tę pracę... dziś nie wiem, co o niej napisać.
To co, od początku?
For several days I couldn't wait to show you this work ... today don't know what to write about it.
...from the beginning?


Zdjęcie zrobiłam sobie w Halloween, wymalowałam sobie czaszkę na twarzy, zaczęłam malować klatkę piersiową...
I took myself this photo on Halloween, a skull painted on face, began to paint chest...
Jako podkład muzyczny wybrałam Combichrist "All pain is gone". Co prawda demony w tytule wzięły się z "Today we are all demons" - bo tytuł pasuje idealnie... Oceńcie same, czy któryś kawałek pasuje bardziej, czy oba w podobnym stopniu.

As background music I chose Combichrist "All pain is gone." Demons of the title I took from "Today we are all demons" - because the title fits perfectly ... Evaluate the same, if anyone fits more, or both to a similar extent.



Takich prac się nie.. nie scrapuje? Je się rozrywa, wypruwa się im papierowe włókna i rozlewa się na ich emocje. Je się przeżywa.
I przy każdej pracy tego typu mam nadzieję, że nie odbierzecie jej jako "ładnej" (co już nieraz się zdarzało) ale że poczujecie choć trochę klimat. Destrukcję, ciężkie łapska demonów na Waszym ramieniu (strach? depresja? panika?), może to już apokalipsa?
Work like this aren't .. scrapped? They are teared, paper fibers are ripped and poured out their emotions. They are experiencing.
And each time this type of work I hope it does not receive her as a "nice" (which has several times before) but that you feel a little atmosphere. Destruction, heavy deamons' paws on your shoulder (fear? Depression? Panic?), It is apocalypse?


14 komentarzy:

  1. łaaadne

    hehehe

    żartowałam

    takich prac nie powinno oglądać się w kompie tylko na żywo!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tam się takiej ciebie zwyczajnie boję, dlatego zwykle szybko uciekałam ;) ale ostatnio jakoś tak dużo ciekawej biżuterii u ciebie było i różnych innych ciekawych różności i wdepnęłam "na pewniaka"... no i mam za swoje, teraz koszmary pewnie będę mieć... ;)

    generalnie to raczej dla ciebie komplement, prawda? ale i tak się boję...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest w niej coś mrocznego, demonicznego ale i intrygującego. Przykuwa uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  4. no aktycznie ta praca przebila wszystkie poprzednie :D i az strach patrzec na to zdjecie.. genialne!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie "ładna"... ;)

    Oczywiście zgadzam się z pierwszą komentującą, takie prace powinno się oglądać na żywo. Niesamowite wrażenie robią jej fotografie, ale założę się, że nawet w połowie nie oddają klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  6. takiego podejścia do scrapbookingu jeszcze nie widziałam i bardzo dobrze,że eksperymentujesz-jest ciekawie, inaczej, jeśli dobrze rozumiem powinnam napisać,że jest "obrzydliwa" ....? Jest ciekawie obrzydliwa i wieje grozą... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej! - takiej wersji to jeszcze nie widziałam.. jestem pod wrażeniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ała. Zimno mi się zrobiło jak ją zobaczyłam...Zastanawiam się co Ci po głowie krążyło jak to tworzyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz, no tak, klimat jest mi nazbyt znany, bo to klimat mej młodości i tak na prawdę to nie chce mi się do niego wracać, ale... Primo, jeśli chodzi o scrapbooking to pierwsze moje spotkanie z tą nazwą było w trakcie wizualizacji prac w takim słodkim, amerykańskoprzedmieściowym stylu. Co Zyta pomyślała? Bleee, scrapbooking to oblecha i nie dla mnie. Następne spotkanie było gdy zupełnie przypadkiem trafiłam na pracę Drychy na digarcie. A praca w klimacie powyższej. No i wsiąkłam.
    Secundo, Chociaż do tego klimatu nie chce mi się wracać to jestem nim przesiąknięta i... Gdy zobaczyłam ten scrap i przeczytałam w opisie o ciężkich łapach demonów, strachu, depresji, panice... Przed chwilą rozmawiałam z mężem o tym właśnie poczuciu we mnie. I powiem, że ta praca oddaje mój stan obecny całkiem blisko.
    Pozdrawiam i życzę optymizmu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. naprawdę dreszcz przechodzi.. brrrr... okropnie fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne warstwy i faktury. Kwiaty jak spopielone. Jak dla mnie klimat jak z Tima Burtona (uwielbiam 'Sleepy Hollow') - trochę 'Gnijąca Panna Młoda';)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite są te mięsiste faktury..

    OdpowiedzUsuń
  13. czuję się jakby ktoś walną mnie obuchem... masakrycznie genialny!!! podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. nieźle pojechałaś!!!:)))...ale się nie boję:))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger