industrial bee * industrialna pszczoła

Ależ gorąco! Bardzo mnie to cieszy :) Słońce przysmażyło mi plecy, ubabrałam się lodami (czekolada mnie zaatakowała;) i poplotkowałam z Filemonem - czegoż chcieć więcej?
W dodatku... no cóż, stanowczo jestem uzależniona od ziół ;) Heheh... Wczoraj kupiłam sadzonkę bazylii cytrynowej (na wolumenie była wyprzedaż po złotówce! Była tylko bazylia cytrynowa...na szczęście dla mojego zapchanego parapetu...), dziś przy okazji kupowania ziemi... skusiłam się na tymianek cytrynowy. Oczy pewnie mi się świeciły strasznie, bo miałam jeszcze ochotę na miętę pomarańczową i parę innych sadzonek... Szaleństwo!
Zdradzę jeszcze, że przed plotami dopieszczałyśmy z Filką i Dorotą parę kwestii związanych z V Ogólnopolskim Zlotem Scrapbookingowym! ;) To już za dwa tygodnie!!! :D
Hot in here! And I love that! :) Sun on my shoulders, ice cream with chocolate and nuts, talking with Filka - what more could you want?
I'm addicted! I'm strongly addicted on the herbs;) Yesterday I bought a lemon basil seedling (I found sale of the 1 zloty! 1/5
of usual price
. I bought only lemon basil, nothing more was on the sale. I haven't place on the windowsill anyway...), Today on the occasion of buying soil... I bought lemon thyme! My eyes glowed probably 'cause there was a mint orange and some other plants... Madness!
*
"Industrialna pszczoła" to pierwsze, co mi przychodzi na myśl, kiedy patrzę na ten komplet biżuterii. Ręcznie wyszywane broszka z kopertą zegarka i kolczyki. Bardzo lubię ten komplet :)
"Industrial bee" is the first thing that comes to my mind when I look at this set of jewelry. Hand-embroidered earrings and brooch with part of watch. I really like this set :)
 *
 *
*

4 komentarze:

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger