shrink plastic * folia termokurczliwa

Jedną z nowości Na Strychu jest folia termokurczliwa. Napisałam o niej co nieco na stryszkowym blogu - zapraszam!!
I described a little Shrink Plastic on Na Strychu blog. Welcome! (only polish, sorry)

To moje zawieszki: * My pendants:


...dwie znalazły się na tasiemce notesu:
I made notebook with two of these:
Notes ma strony-kieszonki. Można w nich upychać tagi, zdjęcia itd.
Notebook has a page-pockets. You can hide tags, pictures, etc. there.

*

8 komentarzy:

  1. Super notes!!!
    Oj tak! Wygina się, że osiem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny notes - ta wstążka robi piorunujące wrażenie.
    I czerwone karty w środku rozkoszne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudowny jest ten notes:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no przepieeeeeeeeekny kopertowy album!!! w koncu wszystko mozna miec zorganizowane a nie ciepniete w jednym pudle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie tam koperty... kieszonki... każda sklejana przeze mnie :D

      Usuń
  5. Zakochałam się w tym notesie! Te ciepłe kolory, "biżuteria":), wiązanie i przede wszystkim kieszonki na sekrety....Wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie, Twój wpis jest już tu od dawna, ale teraz go odnalazłam i mnie zainteresował. Pracuję z dziećmi przedszkolnymi i wczesnoszkolnymi i chciałabym wykonać z nimi ozdoby z folii termokurczliwej. Zastanawiałam się, czy byłabyś uprzejma mi pomóc. Udało mi się znaleźć taką folię na allegro, ale jest dość droga i jest jej mało (paczuszka ma tylko 5 arkuszy A4). Jeśli chciałabym dać każdemu dziecku choćby po pół arkusza to sporo by mnie to wyniosło. Może potrafiłabyś mi podpowiedzieć, czy można zakupić taką folię taniej np w rolce ? Widziałam folię termokurczliwą wśród akcesoriów samochodowych. czy to jest to samo? Byłabym Ci naprawdę baaaardzo wdzięczna za odpowiedź, gdyż pomogłabyś mi zaangażować twórczo małe dziecięce rączki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam!
      Koszt warsztatów nie jest mały biorąc pod uwagę nie tylko folię ale i potrzebne akcesoria.
      Pamiętaj, że do folii potrzebne są nagrzewnice (suszarki do włosów mają za niską temperaturę) i trzeba uważać, bo dzieci mogą się poparzyć. Jest to oczywiste ale musiałam o tym wspomnieć... chyba, że sama będziesz nagrzewać wszystkie elementy.....
      Nie można też zapominać, że do folii potrzebne są stemple i tusze (np. Archival czy StazOn) lub markery, pęsety (by się nie poparzyć), specjalne maty (by nie zniszczyć np. stołu, zwykłe maty samoregenerujące też się nie nadają) itp.
      Ja mam folię w arkuszach ze sklepiku Na Strychu: http://sklepik.na-strychu.pl
      O folii termokurczliwej do aut nie słyszałam, więc nie chcę jej oceniać.
      Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo dzieciaków stanowczo NIE polecam próbowania takich zabaw z niesprawdzonymi materiałami. Na blogu Na Strychu w komentarzach (link do artykułu wyżej w notce) można znaleźć dyskusję na temat używania plastikowych butelek w roli folii termokurczliwej ale ten pomysł trzeba stanowczo odrzucić ze względu na to, że butelki wydzielają trujące opary podczas topienia, poza tym praca jest mniej wygodna a efekty nie są tak fajne jak z dedykowanymi materiałami. Zawsze możesz spytać sklepu o rabat na materiały warsztatowe.
      Warto wspomnieć, że folia termokurczliwa może pękać przy niewprawnym wycinaniu, więc przydałby się zapas na wypadek zepsutych elementów.
      Niestety nie wszystkie techniki są tanie a lepiej nie kombinować z tańszymi materiałami, które mogą wydawać się odpowiednie.

      Usuń

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger