Kuretake Zig Art&Graphic Twin


O markerach Kuretake Zig Art&Graphic Twin dowiedziałam się w marcu, pierwsze kolory kupiłam sobie na początku kwietnia zeszłego roku (2014). Spodobały mi się od pierwszego użycia.

Moja pierwsza praca z pisakami Art&Graphic Twin.
Pojedynczy marker ma trochę ponad 19cm. Z jednej strony jest trochę grubszy i ma skuwkę w kolorze podobnym do koloru pigmentu (ta skuwka ma też wypustkę zapobiegającą stoczenie się pisaka ze stołu). Środkowa część od grubszej strony zawiera końcówkę gumową o kształcie pędzelka, numer koloru, informacje typu nazwa+dane firmy, dalej naklejka z kodem paskowym, numerem pisaka i ew. nazwą koloru (jedne pisaki mają podaną nazwę, inne nie, a szkoda. Mam nadzieję, że te z nazwą to nowsza wersja). Środkowa część po węższej stronie kończy się kolorowym paskiem/obsadką zwykłej twardej końcówki o grubości 0,8mm. Mniejsza skuwka jest czarna. Skuwki możemy włożyć jedna w drugą, dzięki czemu nic się nie zgubi. Markery wypełnione są bezzapachowym tuszem na bazie wody, nie zawierającym ksylenów (czyli paskudztw szkodzących układowi oddechowemu i drażniących skórę). Pisaki przechowujemy poziomo.
 Obok moja pierwsza praca z pisakami Art&Graphic Twin (+biały gel pen, Brush Pen do konturów oraz Inktense do makijażu/rumieńców). Szalenie spodobały mi się żywe kolory, łatwość ich mieszania oraz bardzo elastyczna gumowa końcówka o kształcie pędzelka. Zwykłej końcówki raczej nie używam.
http://4.bp.blogspot.com/-bZc-IVxmFOs/VKlR2SJ80gI/AAAAAAAAM9s/b1uhdJ6OuyI/s1600/ko%C5%84c%C3%B3wka.gif     http://3.bp.blogspot.com/-sgb_uTWYyV0/VKlR2GRBNnI/AAAAAAAAM9o/rQLKhcuTcHo/s1600/ko%C5%84c%C3%B3wki.png

Para końcówek stwarza duże pole do popisu. Za pomocą cienkiej końcówki otrzymamy regularne linie. Kropeczki i linie po lewej stronie na górze poniższego obrazka zrobiłam właśnie cienką końcówką, pod różnymi kątami. Resztę narysowałam końcówką gumową pod różnymi kątami oraz w zróżnicowanych stopniach nacisku. Po prawej mieszanie kolorów i rozmywanie ich z wodą (kolor granatowy i turkusowy) oraz za pomocą blendera (karmin + fiolet).

 Jednym markerem możecie uzyskać wiele tonów oraz efektów. Poniżej skan jednej z moich mandali podczas tworzenia. Numer 1 na obrazku to kolor nr 75 Brick Beige - z tym pisakiem nic specjalnego nie robiłam, po prostu pokolorowałam nim dwa rodzaje płatków. Czary odprawiłam z markerem oznaczonym dwójką na obrazku - to numer 57 Olive Green ewentualnie z użyciem wody. Przyjrzyjcie się wszystkim odcieniom i zapraszam po opis poniżej.
skan, 1 = nr 75 Brick Beige; 2 = 57 Olive Green
2A - Płatki malowane bezpośrednio markerem, bez żadnych akcesoriów i dodatków.
2B - Płatki malowane bezpośrednio markerem, następnie nałożyłam na nie wodę i poczekałam aż wszystko wyschnie. Możecie zobaczyć, że pigment rozpuszczony wodą trochę się przemieścił i utworzył charakterystyczne wzory.
2C - Płatki malowane bezpośrednio markerem, następnie nałożyłam na nie wodę i po chwili zebrałam część pigmentu ręcznikiem papierowym.
2D - Te płatki pomalowałam resztkami koloru, które zostały na pędzelku podczas nakładania wody na płatki 2C.
2E -  Pomalowanie części płatka markerem + rozmycie wodą. Tak samo pomalowałam małe płatki najbardziej oddalone od środka mandali.
Podczas nakładania markera tym samym sposobem co płatki 2E i najmniejsze pamiętajcie, że różne rodzaje papieru w różnym stopniu chłoną media. Przed przystąpieniem do wykonania projektu przetestujcie papier; zobaczcie czy musicie się bardzo spieszyć z rozmazywaniem/mieszaniem kolorów.

Dostępnych jest 80 kolorów oraz blender (przezroczysty, ułatwiający rozcieranie i mieszanie kolorów). Poniżej paleta ze strony producenta. W niektórych przypadkach kolory są średnio odwzorowane, np. 43 Flesh Color w rzeczywistości nie jest różowy, tylko brzoskwiniowy... i to (wg mnie) dość jaskrawy jak na odcień skóry. Ten sam problem miałam z 220 Tea Rose - jak na mój gust to po prostu całkiem jaskrawa brzoskwinia. Może 57 Olive Green na żywo jest bardziej zielony ale reszta kolorów (które miałam okazję porównywać) jest bardzo fajnie dopasowana. (Oczywiście wszystko zależy od ustawień monitorów.)
paleta kolorów Art&Graphic Twin z oficjalnego sklepu Kuretake Zig
 Kupując kolory cieliste uważajcie też na kolory skuwek - możecie zobaczyć poniżej, że 43 i 703 są mylące, już pomijając fakt, że 43 i 220 są na żywo bardziej jaskrawe... niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu. Z resztą kolorów (które miałam okazję używać) nie ma tego problemu.



Producent poleca użycie tych pisaków do stempli gumowych szczególnie z tego względu, że pisaki nie mają jak zostawić na stemplu włókien - większa końcówka jest gumowa. Odbitki są - czego można się spodziewać po każdym podobnym wodnym medium - lekko rozmyte, przypominające efekt akwareli / efekt vintage ale muszę przyznać, że odwzorowanie detali (spójrzcie na cieniowania) jest bardzo dobre.
lewa: odbitka stempla (TES-020 rose z 3rd Eye) z pomocą markera A&GT, po prawej odbitka zrobiona tuszem VersaFine (pigmentowym na bazie oleju)


 Miałeś okazję używać Art&Graphic Twin? Co o nich myślisz? Masz pytania? Zapraszam do komentowania.


Art & Graphic Twin są idealne do użycia z aerografem. Do wykonania testerów użyłam też pędzelków na wodę.

dodane 6.stycznia 2016r.:

UWIELBIAM Art&Graphic Twin!  Nadal są moimi ulubionymi markerami wodnymi, choć po piętach depczą im Clean Color Real Brush.

Jeśli zastanawiacie się jakie kolory tych markerów są najlepsze do kolorowania skóry to zapraszam na wpis o kolorach portretowych markerów wodnych Kuretake!

Na moim Instagramie znajdziecie cała masę prac z użyciem Art&Graphic Twin, między innymi:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger